Przykładowo raport za rok 2001 mówi o liczbie 20.000 aborcji i sterylizacji we wsi Huaiji w ciągu jednego roku z powodu zgłaszanych naruszeń polityki jednego dziecka.
Preferencja niemowląt płci męskiej. Czy to dla Ciebie nie jest śmieszne? Zabijamy własne dzieci. Przecież one są nasze, mają w sobie część nas. Są zrodzone z naszego ciała. Właściwie to całe są z nas. To kłóci się z naturalnym porządkiem rzeczy. O ile ktoś odnajduje porządek w tym całym chaosie. Jesteśmy zwierzętami, jakkolwiek głupio to nie brzmi. Z potomstwem idziemy w jakość, a nie w ilość. Tak przynajmniej mówią wykształceni, jakkolwiek płytko to nie brzmi. Nie lubimy być płytcy. Żyjemy w dobie internetu. Tu liczy się jakość, oczywiście też poziom głupoty i zabawa słowami. 26 zabitych, w tym 20 dzieci. Masakra bla bla bla. Jak można tak po prostu wejść i oddać ponad 100 strzałów? Po prostu, bez skrupułów. Chyba tacy jesteśmy z natury. Lubimy liczby, im więcej ofiar tym większa tragedia. A w głębi duszy cieszymy się, że to nie my, to nas nie dotyczy. Martwimy się, że nie dostaniemy podwyżki, a za nią kupilibyśmy nowy samochód, ciuch, telewizor, smartfon, tablet, rozum. Nie myślimy globalnie, nawet nie narodowo, regionalnie, nawet nie domowo. Myślimy tylko o sobie. Szczęście mi-ja-mnie. Powinniśmy czerpać szczęście ze szczęścia innych. Nie czerpiemy. Nie jestem lepsza. Zadowalam się byciem lepszą...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz